Data:31 sierpnia 2026 15:58

Apple pokaże nowy sprzęt już 9 września. Pierwszy składany iPhone może skraść całe show

Apple oficjalnie potwierdziło, że jego najważniejsze jesienne wydarzenie odbędzie się 9 września 2026 roku o godzinie 10:00 czasu pacyficznego, czyli o 19:00 w Polsce. Konferencja otrzymała hasło "Surprise and shine" i będzie transmitowana przez internet. Firma nie ujawniła jeszcze listy urządzeń, które pokaże, ale najnowsze doniesienia wskazują na wyjątkowo ciekawy zestaw premier. Oczekiwane są iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max, Apple Watch Series 12, Apple Watch Ultra 4 oraz AirPods 5. Największym wydarzeniem może być jednak pierwszy składany iPhone w historii firmy. Apple miałoby wejść do segmentu, w którym Samsung i inni producenci działają już od wielu lat, ale od razu z urządzeniem pozycjonowanym wyżej niż klasyczne modele Pro. Jeśli przecieki się potwierdzą, 9 września nie będzie więc kolejną rutynową prezentacją nowych iPhone'ów, lecz początkiem największej zmiany konstrukcyjnej w ofercie Apple od wielu lat.

Kiedy odbędzie się premiera Apple 9 września i gdzie będzie można ją oglądać?

Apple Event zaplanowano na środę 9 września 2026 roku. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 10:00 czasu lokalnego w Kalifornii, co odpowiada godzinie 19:00 w Polsce. Apple potwierdziło, że transmisję będzie można oglądać na jego stronie internetowej, w Apple TV oraz w serwisie YouTube. Konferencja odbędzie się w Apple Park, a część przedstawicieli mediów będzie obecna na miejscu. Samo zaproszenie nie zdradza praktycznie niczego o urządzeniach. Firma ograniczyła się do hasła "Surprise and shine" oraz charakterystycznej grafiki z rozświetlonym logo Apple. Tradycyjnie już pojawiło się wiele prób interpretowania kolorów i efektów użytych w zaproszeniu, ale nie ma pewności, czy rzeczywiście wskazują one na konkretne funkcje nowych produktów. Oficjalnie wiadomo więc tylko, kiedy i gdzie odbędzie się wydarzenie. Lista sprzętu pozostaje na razie oparta na przeciekach.

Tegoroczne wydarzenie może być szczególnie ważne również z punktu widzenia całej strategii firmy. Według najnowszych informacji Apple zamierza skoncentrować wrześniową konferencję na najdroższych urządzeniach. Podstawowego iPhone'a 18 prawdopodobnie nie zobaczymy tego dnia, ponieważ jego premierę wraz z iPhone'em 18e i kolejną generacją iPhone'a Air przewiduje się dopiero na 2027 rok. Oznaczałoby to odejście od wieloletniego schematu, w którym cała główna rodzina iPhone'ów debiutowała jednocześnie jesienią. Zamiast tego wrzesień miałby zostać zarezerwowany przede wszystkim dla modeli Pro i pierwszego składanego telefonu. Dzięki temu Apple mogłoby poświęcić znacznie więcej uwagi urządzeniom o najwyższych marżach i najbardziej zaawansowanych podzespołach.

Czy pierwszy składany iPhone naprawdę zadebiutuje 9 września 2026 roku?

Pierwszy składany iPhone jest obecnie najbardziej oczekiwanym urządzeniem tegorocznej konferencji. Apple oficjalnie nie potwierdziło jego istnienia, ale liczba niezależnych doniesień dotyczących konstrukcji, ekranów i podzespołów sprawia, że premiera właśnie 9 września jest bardzo prawdopodobna. Telefon ma mieć konstrukcję otwieraną jak książka, podobną do urządzeń z rodziny Galaxy Z Fold. Po zamknięciu użytkownik otrzymałby ekran o przekątnej około 5,5 cala, natomiast po rozłożeniu wewnętrzny panel miałby osiągać około 7,8 cala. Proporcje zbliżone do 4:3 oznaczałyby powierzchnię przypominającą niewielkiego iPada. Apple miałoby dzięki temu połączyć klasyczny telefon z urządzeniem umożliwiającym wygodniejsze oglądanie filmów, czytanie dokumentów oraz pracę w kilku aplikacjach.

Nazwa urządzenia również nie jest jeszcze pewna. W przeciekach przez długi czas funkcjonowało określenie iPhone Fold, ale coraz częściej pojawia się nazwa iPhone Ultra. Takie oznaczenie pasowałoby do pozycji produktu, który ma znaleźć się jeszcze wyżej niż iPhone 18 Pro Max. Apple stosuje już nazwę Ultra w zegarkach oraz najbardziej rozbudowanych układach do komputerów, dlatego wykorzystanie jej w przypadku składanego telefonu byłoby logiczne. Urządzenie ma korzystać z procesora nowej generacji wykonanego w technologii 2 nm oraz otrzymać dwuczęściową baterię umieszczoną po obu stronach zawiasu. Jednocześnie konstrukcja może wymagać kompromisów, między innymi ograniczenia liczby tylnych aparatów do dwóch. Wszystkie te informacje pozostają jednak nieoficjalne aż do prezentacji.

Jak może wyglądać składany iPhone i czym Apple chce wyróżnić go na tle konkurencji?

Największym wyzwaniem technicznym będzie zawias oraz miejsce zgięcia wewnętrznego ekranu. W wielu obecnych składanych telefonach po rozłożeniu nadal można zauważyć linię przebiegającą przez środek wyświetlacza. Apple podobno poświęciło dużo czasu na zaprojektowanie mechanizmu, który ograniczy widoczność tego efektu. Firma miała również opracowywać konstrukcję pozwalającą zachować bardzo niewielką grubość po otwarciu urządzenia. To ważne, ponieważ po złożeniu każda dodatkowa warstwa powoduje podwojenie części wymiarów telefonu. Jeżeli Apple rzeczywiście zdoła połączyć cienką obudowę z trwałym zawiasem i mało widocznym zagięciem, właśnie jakość konstrukcji może stać się jednym z głównych argumentów przemawiających za urządzeniem.

Składany iPhone nie będzie jednak oceniany wyłącznie przez pryzmat mechaniki. Równie ważne stanie się oprogramowanie. Duży wewnętrzny ekran ma sens tylko wtedy, gdy aplikacje potrafią go rzeczywiście wykorzystać. Apple może dostosować iOS 27 do bardziej rozbudowanej wielozadaniowości, pozwalając między innymi na wygodniejszą pracę z kilkoma aplikacjami. W takim scenariuszu składany telefon zacząłby pełnić część funkcji niewielkiego tabletu. To właśnie tutaj Apple może próbować zbudować przewagę nad konkurencją. Firma kontroluje zarówno sprzęt, system operacyjny, jak i ekosystem aplikacji, dlatego może projektować wszystkie elementy jednocześnie. Sukces będzie jednak zależał od tego, czy dodatkowa powierzchnia rzeczywiście przełoży się na nowe możliwości, a nie tylko większy obraz.

Co zmieni się w iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max?

Modele Pro również powinny otrzymać kilka istotnych ulepszeń, choć ich wygląd nie zmieni się tak radykalnie jak w przypadku składanego telefonu. Najczęściej pojawiająca się informacja dotyczy mniejszej Dynamic Island. Apple ma stopniowo przenosić część elementów systemu rozpoznawania twarzy pod ekran, dzięki czemu wycięcie w przedniej części urządzenia może zajmować mniej miejsca. Jednocześnie oczekiwany jest nowy procesor A20 Pro wykonany w technologii 2 nm. Z punktu widzenia użytkownika powinno przełożyć się to przede wszystkim na wyższą wydajność oraz lepszą efektywność energetyczną. Apple może wykorzystać dodatkową moc również do dalszego rozwoju funkcji Apple Intelligence oraz przetwarzania zdjęć i wideo bezpośrednio na urządzeniu.

iPhone 18 Pro Max może wyróżniać się większą baterią oraz bardziej zaawansowanym aparatem. Według przecieków Apple testuje aparat główny ze zmienną przysłoną, która pozwoliłaby fizycznie regulować ilość światła docierającego do matrycy. Rozwiązanie znane z tradycyjnej fotografii może poprawić kontrolę nad głębią ostrości oraz zachowaniem aparatu w różnych warunkach oświetleniowych. Nie jest jednak jasne, czy funkcja trafi do obu wersji Pro, czy pozostanie elementem zarezerwowanym dla Pro Max. Pojawiają się również informacje o większej baterii w największym modelu, co może skutkować niewielkim zwiększeniem grubości obudowy. Apple prawdopodobnie postawi więc na ewolucję obecnej konstrukcji, koncentrując się na aparacie, czasie pracy i procesorze.

Czy składany iPhone może być droższy niż iPhone 18 Pro Max?

Wszystko wskazuje na to, że pierwszy składany iPhone będzie najdroższym telefonem w historii regularnej oferty Apple. Składane wyświetlacze, skomplikowany zawias oraz bardzo cienka konstrukcja są kosztowne w produkcji, a firma dodatkowo ma pozycjonować urządzenie jako model Ultra. Oznacza to, że nie będzie konkurować bezpośrednio z podstawowym iPhone'em ani nawet standardowym Pro. Jego odbiorcami mają być użytkownicy zainteresowani najnowszymi technologiami i gotowi zapłacić znacznie więcej za nowy format urządzenia. Oficjalnej ceny oczywiście jeszcze nie ma, a wszystkie konkretne kwoty pojawiające się przed konferencją należy traktować jako spekulacje. Reuters wskazuje jednak, że składany model może odegrać dużą rolę w podnoszeniu średnich cen sprzedaży iPhone'ów oraz poprawie marż Apple.

Wysoka cena może jednocześnie okazać się największym problemem pierwszej generacji. Składane telefony konkurencji są dziś znacznie bardziej dopracowane niż kilka lat temu, dlatego Apple wchodzi na rynek, na którym konsumenci mają już kilka alternatyw. Samo logo firmy może nie wystarczyć do uzasadnienia bardzo dużej różnicy cenowej. Urządzenie będzie musiało zaoferować wyjątkowo trwały zawias, wysokiej jakości ekran, odpowiedni czas pracy na baterii i funkcje programowe, których nie można łatwo odtworzyć na klasycznym iPhonie. Pierwszy model prawdopodobnie nie stanie się więc najbardziej masowym telefonem Apple. Może natomiast pełnić funkcję technologicznej wizytówki i sprawdzić, czy klienci firmy są gotowi zaakceptować nową formę urządzenia.

Jakie nowe zegarki Apple Watch mogą pojawić się podczas konferencji?

Apple Watch Series 12 jest kolejnym urządzeniem oczekiwanym 9 września. Najnowsze doniesienia wskazują na udoskonalenia wewnętrznych podzespołów, możliwy powrót ceramicznej koperty oraz dalsze rozwijanie funkcji zdrowotnych. Sama konstrukcja prawdopodobnie pozostanie zbliżona do poprzedniej generacji. Apple od kilku lat stopniowo poprawia ekrany, procesory, czujniki i czas pracy, zamiast co roku całkowicie przeprojektowywać zegarek. W Series 12 możemy więc spodziewać się przede wszystkim kolejnego etapu tej ewolucji. Szczegółowe funkcje zdrowotne i sportowe mogą być jednym z głównych tematów prezentacji, ponieważ właśnie te elementy stały się najważniejszym wyróżnikiem Apple Watch na rynku urządzeń ubieralnych.

Równolegle ma zadebiutować Apple Watch Ultra 4. Najdroższy zegarek firmy skierowany jest do osób uprawiających sport, podróżujących i korzystających z urządzenia w trudniejszych warunkach. Aktualne informacje wskazują na rozwój funkcji satelitarnych oraz kolejnych możliwości przydatnych poza zasięgiem tradycyjnych sieci komórkowych. Ultra 4 prawdopodobnie pozostanie wizualnie zbliżony do wcześniejszych generacji, ponieważ duża obudowa, dodatkowy przycisk i wytrzymała konstrukcja są istotną częścią jego charakteru. Nie należy natomiast oczekiwać nowej generacji Apple Watch SE podczas tej samej konferencji. Apple ma skoncentrować się na dwóch droższych rodzinach zegarków.

Czy Apple pokaże nowe AirPods 5 i czym mogą różnić się od AirPods Pro?

Na liście najbardziej prawdopodobnych premier znajdują się również AirPods 5. Apple ma przygotowywać dwa warianty podstawowych słuchawek, podobnie jak w poprzedniej generacji. Tańsza wersja miałaby nie posiadać aktywnej redukcji hałasu, natomiast droższy model otrzyma ANC. Dzięki temu firma może zaoferować konstrukcyjnie podobne słuchawki w dwóch różnych przedziałach cenowych i jednocześnie pozostawić AirPods Pro jako najbardziej zaawansowany wariant. Szczegóły techniczne nie są jeszcze znane, ale można oczekiwać ulepszeń dotyczących jakości dźwięku, mikrofonów, łączności i czasu pracy na baterii.

AirPods od kilku lat rozwijają się również w kierunku urządzeń posiadających coraz więcej funkcji związanych ze zdrowiem i inteligentnym przetwarzaniem dźwięku. Apple może więc wykorzystać nową generację do rozszerzenia integracji z iPhone'em i Apple Intelligence. Nie wszystkie możliwości znane z AirPods Pro muszą jednak trafić do zwykłych AirPods 5. Firma potrzebuje wyraźnego podziału pomiędzy poszczególnymi liniami produktów, dlatego najbardziej zaawansowane funkcje nadal prawdopodobnie pozostaną zarezerwowane dla modelu Pro. Podczas konferencji słuchawki raczej nie otrzymają tyle czasu co składany iPhone czy modele 18 Pro, ale mogą uzupełnić szeroki zestaw sprzętowych premier przygotowanych na jesień.

Dlaczego zwykłego iPhone'a 18 może zabraknąć podczas wydarzenia Apple?

Brak podstawowego iPhone'a 18 byłby jedną z największych zmian w sposobie organizowania premier Apple. Według wielu zgodnych doniesień firma po raz pierwszy rozdzieli główną rodzinę smartfonów na dwa okresy. We wrześniu pojawią się modele iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max oraz pierwszy składany iPhone, natomiast zwykły iPhone 18 ma zadebiutować dopiero wiosną 2027 roku. W podobnym terminie oczekiwane są iPhone 18e i kolejna generacja iPhone'a Air. Apple mogłoby dzięki temu uniknąć sytuacji, w której sześć różnych modeli konkuruje o uwagę klientów jednocześnie.

Strategia ma również wymiar finansowy. Wrześniowy sezon zakupowy zostałby skoncentrowany na najdroższych urządzeniach, podczas gdy tańsze modele podtrzymywałyby zainteresowanie ofertą w pierwszej połowie kolejnego roku. Dla klientów oznacza to jednak trudniejszy wybór. Osoba zainteresowana zwykłym iPhone'em może nie otrzymać jego nowej wersji jesienią i będzie musiała zdecydować, czy poczekać kilka miesięcy, kupić poprzednią generację, czy dopłacić do modelu Pro. Jeżeli przecieki się potwierdzą, zmiana harmonogramu może być równie ważna dla długoterminowej strategii Apple jak sam debiut składanego telefonu.

Czy pierwszy składany iPhone może być najważniejszą premierą Apple od czasu iPhone'a X?

Pod względem konstrukcyjnym właśnie tak może się stać. iPhone X z 2017 roku zmienił wygląd całej rodziny, usuwając przycisk Home, wprowadzając Face ID i charakterystyczny ekran zajmujący niemal cały przód urządzenia. Kolejne generacje przede wszystkim rozwijały tę koncepcję. Składany iPhone byłby pierwszą od wielu lat próbą wprowadzenia zupełnie nowego formatu. Telefon posiadający dwa tryby użytkowania - kompaktowy po zamknięciu i zbliżony do tabletu po rozłożeniu - wymaga innych rozwiązań sprzętowych, programowych i interfejsowych. Właśnie dlatego jego znaczenie może wykraczać daleko poza jedną generację produktu.

Jednocześnie jest to dla Apple duże ryzyko. Samsung i inni producenci mieli kilka lat na poprawianie zawiasów, ekranów i trwałości swoich składanych urządzeń. Apple wchodzi więc na bardziej dojrzały rynek, na którym klienci wiedzą już, jakie problemy mogą mieć takie telefony. Pierwszy model będzie oceniany wyjątkowo surowo, zwłaszcza jeśli rzeczywiście otrzyma cenę znacznie przekraczającą koszt iPhone'a 18 Pro Max. Konferencja 9 września może więc odpowiedzieć na pytanie, czy Apple znalazło sposób, aby składany ekran stał się czymś więcej niż technologiczną ciekawostką. Jeśli firma pokaże urządzenie dopracowane pod względem sprzętu i oprogramowania, pierwszy składany iPhone może rzeczywiście skraść całe show i wyznaczyć kierunek rozwoju najdroższych smartfonów Apple na kolejne lata.