Data:10 października 2026 2:42

OpenAI coraz mocniej wchodzi w energetykę. W grze aktywa wyceniane na 5,5 mld dolarów

Rozwój sztucznej inteligencji coraz mniej przypomina wyłącznie wyścig na lepsze modele językowe. Największym ograniczeniem zaczyna być fizyczna infrastruktura - procesory, centra danych, sieci przesyłowe i przede wszystkim ogromne ilości energii elektrycznej. OpenAI coraz wyraźniej próbuje zabezpieczyć sobie dostęp do wszystkich tych elementów. Najnowszym przykładem jest relacja z należącą do ekosystemu SoftBanku spółką SB Energy, która rozwija centra danych oraz infrastrukturę energetyczną w Stanach Zjednoczonych. Według dokumentów przygotowywanych przed potencjalnym debiutem giełdowym SB Energy OpenAI otrzymało warranty, których wartość oszacowano na około 5,5 mld dolarów. Nie oznacza to, że OpenAI kupiło elektrownie lub centra danych warte 5,5 mld dolarów. Chodzi o instrumenty pozwalające w przyszłości objąć udziały w SB Energy na określonych warunkach. Jednocześnie firma Sama Altmana inwestuje bezpośrednio w spółkę, podpisuje wieloletnie umowy na gigawaty mocy i coraz bardziej wiąże przyszłość swoich modeli AI z rynkiem energetycznym. 

Dlaczego OpenAI otrzymało warranty w SB Energy wyceniane na około 5,5 mld dolarów?

Według informacji ujawnionych pod koniec sierpnia 2026 roku SB Energy przyznało OpenAI warranty, których wartość w projektach dokumentów dotyczących przyszłej oferty publicznej została oszacowana na około 5,5 mld dolarów. Warranty dają posiadaczowi prawo do objęcia określonej liczby akcji na ustalonych zasadach, dlatego ich wartość może wzrosnąć, jeśli wycena spółki będzie rosła. Konstrukcja miała być elementem szerszej umowy mającej przyciągnąć OpenAI jako jednego z najważniejszych klientów infrastruktury tworzonej przez SB Energy. Warto podkreślić, że Reuters nie zweryfikował niezależnie wszystkich szczegółów dokumentów opisanych pierwotnie przez "The Wall Street Journal". Nie znamy również pełnych warunków wykonania warrantów. Kwoty 5,5 mld dolarów nie należy więc interpretować jako gotówki przekazanej OpenAI ani jako wartości zakupionych już elektrowni.

Dla SB Energy pozyskanie OpenAI jako wieloletniego klienta może mieć ogromną wartość biznesową. Centra danych AI wymagają olbrzymich nakładów początkowych, dlatego deweloper potrzebuje pewności, że po wybudowaniu obiektu znajdzie się podmiot gotowy płacić za moc obliczeniową i dostęp do energii przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. OpenAI daje taką perspektywę dzięki szybko rosnącemu zapotrzebowaniu na obliczenia. Z kolei OpenAI otrzymuje nie tylko dostęp do infrastruktury, ale może potencjalnie uczestniczyć w wzroście wartości partnera, który tę infrastrukturę buduje. Powstaje więc układ znacznie głębszy niż klasyczna umowa najmu centrum danych. Klient staje się inwestorem, inwestor buduje dla klienta infrastrukturę, a wartość obu firm zaczyna być coraz mocniej ze sobą powiązana. To jeden z powodów, dla których transakcja wzbudza tak duże zainteresowanie rynku.

Czym jest SB Energy i dlaczego OpenAI inwestuje właśnie w tę firmę energetyczną?

SB Energy zaczynało przede wszystkim jako firma związana z energetyką odnawialną, ale w ostatnich latach coraz mocniej przesuwa działalność w stronę infrastruktury potrzebnej do obsługi centrów danych. Spółka jest wspierana przez SoftBank, który pozostaje jednym z najważniejszych partnerów finansowych OpenAI. W styczniu 2026 roku OpenAI oraz SoftBank ogłosiły inwestycję po 500 mln dolarów w SB Energy, co oznaczało łącznie miliard dolarów nowego kapitału. Jednocześnie OpenAI wybrało spółkę do budowy i obsługi centrum danych o mocy 1,2 GW w hrabstwie Milam w Teksasie. SB Energy ma zajmować się nie tylko samym obiektem, ale również powiązaną z nim infrastrukturą energetyczną. Takie połączenie staje się niezwykle wartościowe w momencie, gdy dostęp do energii jest jednym z głównych czynników ograniczających tempo budowy nowych centrów AI.

Relacja działa również w drugą stronę. SB Energy zobowiązało się do korzystania z technologii OpenAI, w tym API oraz ChatGPT, we własnej działalności. Według informacji dotyczących planowanej oferty publicznej firma miała również zobowiązać się do zakupu co najmniej 50 mln dolarów oprogramowania OpenAI do 2028 roku. Powstaje więc ekosystem wzajemnych zależności: OpenAI kupuje dostęp do centrów danych, inwestuje w ich operatora i otrzymuje warranty, SB Energy wykorzystuje produkty OpenAI, a SoftBank finansuje rozwój obu stron. Podobne konstrukcje stają się coraz bardziej charakterystyczne dla boomu AI, ponieważ zapotrzebowanie na infrastrukturę rośnie szybciej, niż tradycyjny rynek energetyczny i centra danych są w stanie na nie odpowiedzieć. Firmy technologiczne zaczynają więc bezpośrednio uczestniczyć w finansowaniu całego łańcucha potrzebnego do uruchomienia kolejnych gigawatów mocy.

Dlaczego sztuczna inteligencja potrzebuje tak ogromnych ilości energii elektrycznej?

Każda odpowiedź generowana przez model sztucznej inteligencji wymaga wykonania obliczeń na specjalistycznych procesorach znajdujących się w centrach danych. Przy pojedynczym użytkowniku zużycie energii może wydawać się niewielkie, ale skala zmienia wszystko. Z usług AI korzystają setki milionów ludzi, firmy integrują modele z własnymi systemami, a jednocześnie powstają coraz większe modele wymagające gigantycznej infrastruktury do trenowania. Serwery muszą być zasilane przez całą dobę, a dodatkowej energii potrzebują systemy chłodzenia, sieci, pamięci masowe i pozostała infrastruktura. Dlatego współczesny kampus AI może potrzebować setek megawatów, a największe projekty planowane są już w skali kilku gigawatów. To zapotrzebowanie porównywalne z potrzebami całych dużych miast lub rozbudowanych zakładów przemysłowych.

Właśnie dlatego dostęp do najnowszych procesorów Nvidii czy własnych układów AI przestaje wystarczać. Firma może mieć tysiące akceleratorów gotowych do instalacji, ale bez odpowiedniego przyłącza energetycznego nie będzie w stanie ich uruchomić. Problemem stają się również terminy budowy nowych elektrowni, linii przesyłowych i stacji transformatorowych. W wielu częściach Stanów Zjednoczonych zapotrzebowanie nowych centrów danych zaczyna przekraczać możliwości infrastruktury projektowanej kilkanaście lub kilkadziesiąt lat wcześniej. OpenAI coraz częściej traktuje więc energię jako integralną część strategii obliczeniowej. W sierpniu firma podkreślała, że jej portfel infrastrukturalny obejmuje partnerów odpowiadających nie tylko za chmurę i procesory, ale także za budowę centrów danych oraz dostarczanie energii.

Jak projekt Stargate zmienił podejście OpenAI do centrów danych i energetyki?

Stargate został ogłoszony na początku 2025 roku jako projekt infrastrukturalny zakładający inwestycje sięgające nawet 500 mld dolarów w ciągu czterech lat. Początkowo najwięcej uwagi poświęcano gigantycznym centrom danych i milionom procesorów potrzebnych do trenowania modeli AI. Z czasem stało się jednak jasne, że równie ważnym elementem jest sposób zasilania tych obiektów. OpenAI, SoftBank, Oracle oraz inni partnerzy zaczęli wybierać lokalizacje nie tylko na podstawie dostępności gruntów czy światłowodów, ale również możliwości zapewnienia wieloletnich dostaw energii. W 2025 roku OpenAI informowało o niemal 7 GW planowanej mocy w kilku lokalizacjach i ponad 400 mld dolarów inwestycji przewidywanych w kolejnych latach.

W 2026 roku strategia została rozszerzona o kolejne projekty i bardziej bezpośrednie zaangażowanie OpenAI w projektowanie infrastruktury. Firma coraz mniej przypomina klienta, który po prostu wynajmuje serwery od Microsoft Azure lub innego operatora chmurowego. OpenAI współpracuje jednocześnie z Microsoftem, Oracle, AWS, CoreWeave, SoftBankiem, SB Energy, Nvidią, AMD i producentami własnych układów. Celem jest dywersyfikacja dostawców oraz zwiększenie kontroli nad kosztami i dostępnością mocy obliczeniowej. W opublikowanej w sierpniu 2026 roku strategii firma wskazywała, że chce zarządzać całym "stosem" infrastruktury - od procesorów i centrów danych po modele oraz produkty końcowe. Energia staje się w tym podejściu kolejną warstwą technologicznego łańcucha, którą trzeba zabezpieczyć z wieloletnim wyprzedzeniem.

Jak duże centrum danych OpenAI powstanie w Ohio i ile energii będzie potrzebować?

Najbardziej spektakularnym przykładem skali nowych planów jest projekt PORTS-Pike w stanie Ohio. OpenAI podpisało umowę na około 8 GW mocy IT w kampusie rozwijanym wspólnie z SB Energy, Nvidią i przy współpracy amerykańskiego Departamentu Energii. SB Energy ma zbudować, posiadać i obsługiwać centrum danych, natomiast OpenAI będzie korzystać z obiektu w ramach 20-letniego najmu. Pierwsze około 800 MW mocy ma być dostępne od 2028 roku, a kolejne etapy będą wymagały budowy nowych źródeł energii oraz infrastruktury przesyłowej. Skala 8 GW pokazuje, jak szybko zmienił się rynek. Jeszcze kilka lat temu obiekt zużywający kilkaset megawatów należałby do największych centrów danych na świecie. Dziś projekty AI są planowane w wielokrotnie większej skali.

Projekt ma zostać wsparty przez co najmniej 10 GW nowej generacji energii oraz około 4,2 mld dolarów inwestycji w regionalną infrastrukturę sieciową. Kolejne etapy będą obejmowały między innymi nowe źródła gazowe, ponieważ sama istniejąca sieć nie jest w stanie zapewnić wymaganej mocy. OpenAI deklaruje przy tym, że koszty infrastruktury energetycznej związanej z centrum danych nie powinny zostać przeniesione na zwykłych odbiorców energii. Obiekt ma również korzystać z systemów chłodzenia ograniczających zużycie wody. To właśnie takie projekty pokazują, dlaczego określenie "firma od AI" staje się coraz mniej wystarczające do opisania OpenAI. Żeby rozwijać kolejne generacje modeli, przedsiębiorstwo musi pośrednio uczestniczyć w inwestycjach przypominających skalą projekty energetyczne i przemysłowe.

Czy OpenAI zacznie budować własne elektrownie dla centrów danych AI?

Na obecnym etapie bardziej trafne jest stwierdzenie, że OpenAI coraz głębiej uczestniczy w finansowaniu i projektowaniu infrastruktury energetycznej, niż że staje się klasycznym producentem energii. Firma korzysta przede wszystkim z partnerów posiadających doświadczenie w budowie elektrowni, sieci oraz centrów danych. Przykładem jest właśnie SB Energy, które odpowiada za fizyczną realizację wielu elementów inwestycji. OpenAI może natomiast finansować rozwój, podpisywać wieloletnie umowy odbioru, współdecydować o lokalizacji infrastruktury i gwarantować zapotrzebowanie, dzięki któremu budowa nowego źródła energii staje się ekonomicznie uzasadniona. Z perspektywy rynku energetycznego taka rola może być równie ważna jak formalne posiadanie elektrowni.

OpenAI deklarowało również zainteresowanie budowaniem nowych mocy zamiast ograniczania się do odbierania energii z istniejącej sieci. W przypadku obiektu w hrabstwie Milam firma i SB Energy zapowiadały powstanie nowej generacji energii przeznaczonej do zasilania centrum danych. Podobna zasada ma obowiązywać w Ohio, gdzie rozwój kolejnych gigawatów będzie wymagał nowych źródeł oraz nowych linii przesyłowych. W praktyce firmy AI zaczynają więc wpływać na strukturę systemów energetycznych całych regionów. To ogromna zmiana wobec wcześniejszego modelu rozwoju branży technologicznej, w którym dostęp do prądu był zazwyczaj traktowany jako usługa zapewniana przez lokalną sieć. W erze AI energia staje się strategicznym zasobem, który trzeba zakontraktować i często stworzyć jeszcze przed budową samych serwerowni.

Czy rozwój AI oznacza powrót elektrowni gazowych zamiast przejścia wyłącznie na odnawialne źródła energii?

Rosnące zużycie prądu przez centra danych stawia firmy technologiczne przed trudnym problemem. Z jednej strony deklarują rozwój energetyki niskoemisyjnej i wykorzystują ogromne ilości energii słonecznej czy wiatrowej. Z drugiej strony zaawansowane centrum danych potrzebuje stabilnego zasilania przez 24 godziny na dobę, niezależnie od pogody. Magazyny energii mogą częściowo rozwiązać ten problem, ale przy gigawatowych obiektach ich skala i koszt stają się ogromne. Dlatego w nowych projektach coraz częściej pojawia się gaz ziemny jako źródło pozwalające szybko zwiększyć dostępność stabilnej mocy. Projekt w Ohio związany z OpenAI i SB Energy również zakłada budowę nowej generacji gazowej potrzebnej do obsługi kolejnych etapów kampusu.

To może prowadzić do coraz większych kontrowersji. Boom na AI może przyspieszać inwestycje w sieci, odnawialne źródła i magazyny energii, ale równocześnie przedłużać znaczenie gazu ziemnego. Operatorzy centrów danych potrzebują pewności, że nawet podczas największego obciążenia systemu ich serwery będą miały dostęp do energii. Jednocześnie lokalne społeczności coraz częściej pytają, kto zapłaci za nowe elektrownie i linie przesyłowe oraz czy rozwój infrastruktury AI nie podniesie rachunków pozostałych odbiorców. OpenAI próbuje odpowiadać na te obawy deklaracjami pokrywania kosztów bezpośrednio związanych z własnymi projektami. Skala planowanych inwestycji sprawia jednak, że energetyczny wpływ sztucznej inteligencji będzie jednym z najważniejszych tematów gospodarczych najbliższych lat.

Czy OpenAI może zarobić miliardy na wzroście wartości SB Energy?

Jeżeli warranty opisane w dokumentach SB Energy zachowają dużą wartość i firma z powodzeniem przeprowadzi planowany debiut giełdowy, OpenAI może potencjalnie uzyskać bardzo wartościowy pakiet udziałów. Nie należy jednak traktować obecnej wyceny 5,5 mld dolarów jak pewnego przyszłego zysku. Wartość warrantów zależy od wielu warunków, między innymi przyszłej wyceny SB Energy, ceny wykonania oraz szczegółowych zapisów umowy. Dokumenty przed IPO mogą również ulegać zmianom. Sam fakt pojawienia się tak wysokiej kwoty pokazuje jednak, jak cenny jest dla dewelopera infrastruktury klient gotowy wynajmować ogromne centra danych przez kilkadziesiąt lat. W przypadku projektu w Ohio SB Energy ma mieć OpenAI jako klienta w ramach 20-letniej umowy, co daje firmie wyjątkowo długoterminową perspektywę przychodów.

Z perspektywy OpenAI konstrukcja jest równie interesująca. Firma i tak musi wydawać ogromne kwoty na infrastrukturę obliczeniową, dlatego posiadanie udziałów lub praw do udziałów w podmiotach, którym później będzie płaciła za centra danych, może częściowo zmienić ekonomię całego przedsięwzięcia. Jeżeli popyt na infrastrukturę AI nadal będzie rósł, wartość takich operatorów może zwiększać się razem z rachunkami ponoszonymi przez OpenAI. Pojawia się jednak również ryzyko coraz bardziej skomplikowanych zależności finansowych, w których te same firmy są jednocześnie dostawcami, klientami, inwestorami i gwarantami swoich kontraktów. Rynek będzie więc analizował nie tylko szybkość budowy centrów danych, ale również to, jak duża część boomu AI jest finansowana poprzez wzajemne powiązania najważniejszych uczestników sektora.

Czy energetyka stanie się dla OpenAI równie ważna jak modele sztucznej inteligencji?

OpenAI nadal pozostaje przede wszystkim firmą rozwijającą modele i produkty AI, ale infrastruktura zaczyna mieć znaczenie równie strategiczne jak samo oprogramowanie. Najlepszy model nie przyniesie przewagi, jeśli firma nie będzie posiadała wystarczającej liczby procesorów do jego trenowania i udostępniania użytkownikom. Procesory nie będą natomiast przydatne bez centrów danych i gigantycznych ilości energii elektrycznej. Z tego powodu OpenAI coraz mocniej przesuwa się w stronę pionowej integracji. Rozwija własne układy, projektuje centra danych, podpisuje wieloletnie umowy na gigawaty mocy i inwestuje w firmy odpowiedzialne za energetyczne zaplecze tych obiektów. Firma sama opisuje swoją strategię jako budowanie pełnego stosu obejmującego sprzęt, centra danych, modele, platformę deweloperską i produkty.

Wartość warrantów SB Energy wynosząca według dokumentów około 5,5 mld dolarów jest więc czymś więcej niż ciekawostką finansową. Pokazuje, jak bardzo rynek sztucznej inteligencji splata się z tradycyjną energetyką, budownictwem i przemysłem. Jeżeli OpenAI rzeczywiście będzie potrzebować dziesiątek gigawatów mocy w kolejnych latach, zapewnienie energii stanie się jednym z warunków dalszego rozwoju ChatGPT i przyszłych modeli. O zwycięstwie w wyścigu AI może zdecydować już nie tylko jakość algorytmów czy dostęp do najlepszych procesorów, ale również zdolność do postawienia elektrowni, uzyskania przyłącza do sieci i uruchomienia centrum danych szybciej niż konkurenci. W tym sensie OpenAI rzeczywiście wchodzi w energetykę - nie po to, aby sprzedawać prąd gospodarstwom domowym, lecz dlatego, że bez gigantycznej podaży energii nie da się zbudować infrastruktury AI, którą firma planuje na następną dekadę.