Europa robi kolejny duży krok w stronę uniezależnienia się od zagranicznej infrastruktury potrzebnej do rozwoju sztucznej inteligencji. 31 sierpnia 2026 roku EuroHPC Joint Undertaking podpisało kontrakt na budowę LUMI-AI - nowego superkomputera zoptymalizowanego pod kątem trenowania modeli AI, inferencji oraz zaawansowanych obliczeń naukowych. Wartość projektu wynosi dokładnie 387,8 mln euro i obejmuje zakup, dostawę, instalację oraz utrzymanie całego systemu. Maszyna powstanie w Kajaani w Finlandii i ma rozpocząć pracę w drugiej połowie 2027 roku. Co ważne z polskiej perspektywy, nie jest to wyłącznie fiński projekt. LUMI-AI będzie zarządzany przez międzynarodowe konsorcjum obejmujące Finlandię, Czechy, Danię, Estonię, Norwegię i Polskę. Polską część przedsięwzięcia koordynuje Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH.
Nowy superkomputer ma być znacznie potężniejszy od obecnego LUMI, który już należy do najważniejszych europejskich systemów wysokiej wydajności. Według zapowiedzi LUMI-AI zapewni około dziesięciokrotnie większe możliwości w zadaniach związanych ze sztuczną inteligencją i niemal dwukrotnie większą wydajność klasycznych obliczeń HPC. Za budowę odpowiada firma Bull, a wewnątrz znajdą się między innymi procesory graficzne AMD Instinct MI430X oraz 256-rdzeniowe procesory AMD EPYC szóstej generacji. IBM dostarczy rozwiązania pamięci masowej, natomiast Nokia będzie uczestniczyć w budowie infrastruktury sieciowej. To pokazuje, że nie chodzi jedynie o kolejny duży komputer dla naukowców. LUMI-AI ma stać się jednym z filarów europejskiego ekosystemu AI dostępnego również dla przedsiębiorstw, startupów i mniejszych firm.
Czym będzie superkomputer LUMI-AI i dlaczego Europa inwestuje w niego prawie 390 mln euro?
LUMI-AI będzie nowym superkomputerem należącym do europejskiej inicjatywy EuroHPC, stworzonej po to, aby państwa europejskie mogły wspólnie rozwijać infrastrukturę obliczeniową, której budowa byłaby niezwykle kosztowna dla pojedynczego kraju. Maszyna stanie się obliczeniowym centrum LUMI AI Factory - jednej z europejskich Fabryk AI mających zapewniać dostęp do bardzo dużej mocy obliczeniowej przedsiębiorstwom, startupom, naukowcom i instytucjom publicznym. Zadaniem systemu będzie zarówno trenowanie dużych modeli sztucznej inteligencji, jak i późniejsze wykonywanie przez nie obliczeń, czyli inferencja. LUMI-AI będzie również wykorzystywany do tradycyjnych zastosowań HPC, takich jak symulacje naukowe, analiza ogromnych zbiorów danych, badania klimatyczne, modelowanie materiałów czy projekty związane z medycyną.
Kwota 387,8 mln euro nie oznacza wyłącznie ceny samych procesorów. Kontrakt obejmuje zakup sprzętu, jego dostarczenie, instalację oraz późniejsze utrzymanie systemu. Połowę kosztów pokryje EuroHPC Joint Undertaking ze środków programu Digital Europe, natomiast pozostałe 50 proc. sfinansuje konsorcjum LUMI AI Factory składające się z sześciu państw. Tak duża inwestycja wynika przede wszystkim z gwałtownie rosnących wymagań współczesnych systemów AI. Trenowanie największych modeli wymaga tysięcy wyspecjalizowanych akceleratorów, ogromnej ilości pamięci oraz infrastruktury sieciowej pozwalającej szybko wymieniać dane pomiędzy poszczególnymi elementami systemu. Bez takich zasobów europejskie firmy byłyby w dużej mierze uzależnione od komercyjnej infrastruktury znajdującej się poza Europą.
Jaką rolę będzie miała Polska w projekcie europejskiego superkomputera LUMI-AI?
Polska jest jednym z sześciu państw tworzących konsorcjum LUMI AI Factory. Oprócz naszego kraju należą do niego Finlandia, Czechy, Dania, Estonia i Norwegia, przy czym Finlandia pełni rolę lidera i gospodarza infrastruktury. Polski udział koordynowany jest przez ACK Cyfronet AGH, czyli jeden z najważniejszych krajowych ośrodków zajmujących się obliczeniami wysokiej wydajności. Nie oznacza to, że fragment LUMI-AI zostanie fizycznie zainstalowany w Krakowie czy innym polskim mieście. Cały główny system znajdzie się w centrum danych CSC w Kajaani w Finlandii. Udział Polski daje natomiast dostęp do części możliwości superkomputera oraz pozwala polskim naukowcom, firmom i instytucjom uczestniczyć w ekosystemie budowanym wokół jednej z najpotężniejszych europejskich maszyn AI.
To istotne szczególnie dla polskich zespołów rozwijających modele sztucznej inteligencji. Dostęp do odpowiedniej liczby GPU stał się obecnie jednym z najważniejszych ograniczeń dla rozwoju AI. Mały zespół badawczy lub startup może dysponować dobrym pomysłem, danymi i specjalistami, a mimo to nie być w stanie wytrenować dużego modelu ze względu na koszt infrastruktury. LUMI-AI ma między innymi zmniejszać tę barierę. EuroHPC podkreśla, że system został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o startupach oraz małych i średnich przedsiębiorstwach prowadzących badania i rozwijających innowacje, choć dostęp otrzyma również szeroko rozumiane środowisko naukowe. Zasoby będą rozdzielane wspólnie przez EuroHPC oraz konsorcjum LUMI AI Factory proporcjonalnie do dokonanych inwestycji.
Jak potężny będzie LUMI-AI w porównaniu z obecnym superkomputerem LUMI?
Najbardziej obrazowa informacja dotyczy wzrostu możliwości związanych ze sztuczną inteligencją. LUMI-AI ma zapewnić około dziesięciokrotnie większą moc do wykonywania zadań AI niż działający obecnie LUMI. Jednocześnie jego możliwości w klasycznych obliczeniach wysokiej wydajności mają być niemal dwukrotnie większe. Różnica pomiędzy tymi wartościami pokazuje, jak bardzo projekt został podporządkowany nowej generacji sztucznej inteligencji. Współczesne modele wykorzystują inne rodzaje obliczeń niż wiele klasycznych aplikacji HPC, dlatego ogromne znaczenie mają wyspecjalizowane procesory graficzne oraz odpowiednio szybkie połączenia pomiędzy nimi. LUMI-AI nie będzie więc zwykłym następcą LUMI z większą liczbą procesorów, lecz konstrukcją przygotowaną przede wszystkim z myślą o nowej fali zastosowań AI.
Nowy system będzie wykorzystywał architekturę BullSequana XH3500 i procesory graficzne AMD Instinct MI430X. Towarzyszyć im będą 256-rdzeniowe procesory AMD EPYC szóstej generacji. Całość otrzyma dodatkowe zasoby obliczeniowe i pamięci masowej, a infrastruktura ma być zaprojektowana w taki sposób, aby jednocześnie mogło korzystać z niej wiele niezależnych grup użytkowników. System będzie również oferował szeroki dostęp poprzez interfejsy API, co ma ułatwić integrowanie ogromnej mocy obliczeniowej z nowoczesnymi środowiskami tworzenia aplikacji. To ważna różnica względem dawnych superkomputerów, które były przede wszystkim narzędziami dla wyspecjalizowanych naukowców. LUMI-AI ma być znacznie łatwiejszy do wykorzystania również przez firmy budujące komercyjne rozwiązania AI.
Do czego firmy i naukowcy będą mogli wykorzystać europejski superkomputer LUMI-AI?
Jednym z podstawowych zastosowań będzie trenowanie modeli sztucznej inteligencji. Im większy model i zbiór danych, tym więcej procesorów oraz czasu obliczeniowego potrzeba do przeprowadzenia treningu. LUMI-AI ma umożliwiać realizowanie projektów, które na zwykłej infrastrukturze przedsiębiorstwa byłyby niemożliwe albo nieopłacalne. Mogą to być duże modele językowe przeznaczone dla europejskich języków, systemy analizujące obrazy medyczne, rozwiązania przemysłowe, modele wspomagające projektowanie nowych materiałów czy narzędzia analizujące ogromne ilości danych naukowych. Jednocześnie maszyna będzie obsługiwała inferencję, czyli praktyczne wykorzystywanie wytrenowanych modeli. Ten etap staje się coraz ważniejszy wraz ze wzrostem popularności agentów AI i usług opartych na generatywnej sztucznej inteligencji.
LUMI-AI będzie jednocześnie pełnoprawnym superkomputerem HPC. Oznacza to możliwość prowadzenia zaawansowanych symulacji, na przykład związanych z klimatem, fizyką, energetyką, biologią, medycyną czy projektowaniem przemysłowym. Coraz częściej klasyczne obliczenia naukowe i AI są zresztą ze sobą łączone. Model sztucznej inteligencji może analizować wyniki symulacji, podczas gdy symulacje mogą dostarczać danych do jego treningu. Projekt został również przygotowany z myślą o pracy na dużych, dynamicznych i potencjalnie poufnych zbiorach danych. To szczególnie istotne dla przedsiębiorstw, które nie mogą swobodnie przesyłać wrażliwych informacji do publicznych usług chmurowych znajdujących się poza ich kontrolą. Europejska infrastruktura ma zapewnić alternatywę działającą według europejskich zasad dotyczących danych i bezpieczeństwa.
Dlaczego Europa buduje własną infrastrukturę AI zamiast korzystać z amerykańskich chmur?
Rozwój generatywnej AI ujawnił ogromną przewagę infrastrukturalną Stanów Zjednoczonych. Największe centra danych należą do firm takich jak Microsoft, Amazon, Google czy Meta, natomiast kluczową część rynku akceleratorów AI kontrolują amerykańscy producenci. Europejskie przedsiębiorstwo chcące trenować bardzo duży model często musi więc korzystać z infrastruktury należącej do firmy spoza Europy. Jest to nie tylko kwestia ceny. W grę wchodzą również dostępność mocy obliczeniowej, bezpieczeństwo danych, kontrola technologiczna i możliwość rozwijania strategicznych systemów bez uzależnienia od decyzji podejmowanych przez zagraniczne przedsiębiorstwa. LUMI-AI jest jednym z elementów europejskiej odpowiedzi na ten problem.
Unia Europejska rozwija obecnie całą sieć Fabryk AI, a nie pojedynczy superkomputer. Według danych EuroHPC infrastruktura obejmuje już wiele centrów oraz kolejne systemy powstające w różnych państwach. Następnym etapem mają być Gigafabryki AI o jeszcze większej skali, których zadaniem będzie umożliwienie trenowania najbardziej zaawansowanych modeli. W lipcu 2026 roku EuroHPC rozpoczęło postępowanie dotyczące takich obiektów, przewidując projekty wykorzystujące docelowo dziesiątki tysięcy akceleratorów AI. Polska również uczestniczy w przygotowaniach do programu Gigafabryk AI. LUMI-AI należy jednak do istniejącego programu AI Factories i jest odrębną inwestycją. Warto rozróżniać oba projekty, ponieważ w debacie publicznej określenia te mogą być ze sobą mylone.
Kiedy LUMI-AI zacznie działać i gdzie dokładnie powstanie europejski superkomputer?
Uruchomienie LUMI-AI przewidziano na drugą połowę 2027 roku. Maszyna zostanie zainstalowana w nowym centrum danych CSC w parku biznesowym Renforsin Ranta w Kajaani w środkowej Finlandii. Budowa centrum rozpoczęła się już na początku 2026 roku, a gotowość infrastruktury planowana jest na 2027 rok. Miejsce nie zostało wybrane przypadkowo. Kajaani posiada już doświadczenie związane z funkcjonowaniem superkomputera LUMI, a chłodny klimat Finlandii ułatwia efektywne odprowadzanie ogromnych ilości ciepła powstających podczas pracy komputerów wysokiej wydajności. System będzie korzystał z chłodzenia cieczą, co przy obecnej gęstości mocy nowoczesnych akceleratorów AI jest coraz częściej koniecznością.
Projekt ma także mocno akcentować efektywność energetyczną. LUMI-AI będzie w całości zasilany energią ze źródeł odnawialnych, natomiast ciepło powstające podczas pracy superkomputera ma być odzyskiwane i przekazywane do miejskiej sieci ciepłowniczej w Kajaani. Dzięki temu energia zużywana do wykonywania obliczeń zostanie częściowo wykorzystana ponownie do ogrzewania budynków. Ma to duże znaczenie, ponieważ zużycie energii staje się jednym z najważniejszych problemów związanych z rozwojem AI. Największe klastry wykorzystujące tysiące akceleratorów mogą potrzebować dziesiątek lub setek megawatów mocy. Europa chce więc rozwijać infrastrukturę AI nie tylko pod względem suwerenności technologicznej, ale również efektywności energetycznej.
Czy LUMI-AI będzie współpracował z komputerem kwantowym LUMI-IQ?
Jednym z najbardziej przyszłościowych elementów projektu będzie integracja LUMI-AI z platformą obliczeń kwantowych LUMI-IQ. Oba systemy mają działać w tej samej rozwijanej infrastrukturze w Kajaani. Nie oznacza to oczywiście, że komputer kwantowy zastąpi tradycyjne procesory albo akceleratory AI. Znacznie bardziej prawdopodobny jest model hybrydowy, w którym poszczególne rodzaje sprzętu będą wykorzystywane do tych elementów problemu, w których radzą sobie najlepiej. Klasyczny superkomputer może wykonywać ogromną część obliczeń, GPU obsługiwać modele sztucznej inteligencji, a system kwantowy realizować wybrane algorytmy przygotowane specjalnie dla tego rodzaju technologii.
Takie połączenie ma znaczenie przede wszystkim badawcze, ponieważ praktyczne komputery kwantowe nadal znajdują się na znacznie wcześniejszym etapie rozwoju niż klasyczne superkomputery czy współczesne systemy AI. Europa chce jednak budować infrastrukturę z myślą o kolejnych latach, gdy obliczenia kwantowe mogą zacząć odgrywać większą rolę w określonych dziedzinach. Integracja LUMI-AI, HPC i LUMI-IQ pozwoli naukowcom eksperymentować z hybrydowymi metodami znacznie wcześniej, zanim technologie kwantowe staną się rozwiązaniem powszechnie dostępnym komercyjnie. W praktyce fińskie centrum będzie więc nie tylko miejscem instalacji kolejnego superkomputera, ale jednym z najbardziej zaawansowanych europejskich laboratoriów łączących AI, klasyczne HPC i technologie kwantowe.
Czy LUMI-AI może pomóc Polsce konkurować w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji?
Sam udział w LUMI-AI nie sprawi, że Polska automatycznie stanie się światowym liderem sztucznej inteligencji. Zapewni jednak dostęp do zasobu, który coraz częściej decyduje o możliwościach rozwoju nowoczesnych modeli - ogromnej mocy obliczeniowej. Jeszcze kilka lat temu jednym z największych ograniczeń startupu AI była liczba specjalistów lub dostęp do odpowiednich danych. Obecnie równie ważna może być możliwość uruchomienia tysięcy GPU na odpowiednio długi czas. Współudział w europejskim systemie daje polskim zespołom możliwość realizowania projektów, których koszt na komercyjnej infrastrukturze chmurowej mógłby być trudny do zaakceptowania. Szczególnie ważne może to być dla uczelni, instytutów badawczych oraz młodych firm technologicznych.
LUMI-AI trzeba jednocześnie traktować jako element większej strategii. Europa rozwija Fabryki AI, przygotowuje znacznie większe Gigafabryki AI i inwestuje w kolejne superkomputery. Polska uczestniczy zarówno w konsorcjum LUMI AI Factory, jak i w przygotowaniach do europejskiego programu Gigafabryk AI. Największe znaczenie będzie miało więc nie samo posiadanie dostępu do potężnej maszyny, ale to, czy polskie firmy, uczelnie i administracja będą potrafiły go wykorzystać. LUMI-AI ma rozpocząć pracę w drugiej połowie 2027 roku. Jeśli do tego czasu powstaną odpowiednie projekty, zespoły i modele biznesowe, udział Polski w inwestycji wartej niemal 390 mln euro może przełożyć się na coś znacznie ważniejszego niż prestiż - realną zdolność tworzenia zaawansowanej sztucznej inteligencji w Europie.